niedziela, 1 listopada 2020

Zaduszki 2020

 Jak to mówią bracia Czesi:  Mám nápad


Od dzieciństwa praktykuję zwyczaj, że osobom którym nie mogę pierwszego listopada postawić lampki na grobie zapalam pod krzyżem na cmentarzu. Nasza "kochana" władza [5 3] zakazała wstępu na cmentarze, bo jak wiadomo duszki cmentarne roznoszą wirusa, więc wymyśliłem, jak sobie z tym poradzić. 



Świeczka zapalona rodzicom w oknie to jedno a tradycja opisana wyżej to drugie.

Odpowiadając na apel by pomóc ludziom, lampki kupiłem tu, w Gluchołazach. Niestety w centrum i pod cmentarzem nie ma żadnych sprzedających, ale mój sklep jest czynny w każdą niedzielę od 11 i dało się kupić znicze.  



Zapaliłem je na cmentarzu w Zlatych Horach. Krzyża, takiego ogólnego, tam nie ma, ale "dogadałem" się  z miejscowym duszkiem i gościnnie, na jego grobie, postawiłem lampki. 

Czesi duszków cmentarnych się nie boją. 

poniedziałek, 26 października 2020

Odkurzacz

 Mam Zelmera Meteor, kupiony jeszcze w XX wieku ale sprawuje się dobrze. Gdy dwa lata temu naprawiałem w serwisie kabel, pan mechanik powiedział mi, że to bardzo dobry odkurzacz i nie powinienem nawet myśleć o jego wymianie. Odkurzacz jest na worki jednorazowe i tutaj zaczyna się problem. 

Od kilku miesięcy szukam nowych worków po sklepach w Głuchołazach, Nysie, Opolu czy Wrocławiu. Niestety, do tego modelu już nie ma i jak mnie radośnie poinformowano w sklepach - prawdopodobnie już nie będzie. 

Widziałem worki uniwersalne, czyli takie, w których mocowanie trzeba samemu docinać, w cenie 20 zł za 5 sztuk ale tych już nie ma. W innym sklepie pojawiły się innego producenta, też w wersji do docinania w cenie 39,90 za 5 sztuk. Kompletna paranoja. 

Zajrzałem wreszcie na Allegro i już za dwa dni będę miał 10 nowych w0rków, za 24 zł razem z przesyłką.

Cały czas jednak chodzi mi po głowie kupno pionowego, akumulatorowego, 2+1  odkurzacza. Wygodniejszy, mogłbym wreszcie spokojnie odkurzyć i samochód i Mruczka, tyko że cena rozsądnego oscyluje w granicach 1000 zł.


czwartek, 15 października 2020

Covid19

 U nas ponad 8 tys przypadków, u Czechów ponad 9 tysięcy, na Słowacji prawie 2 tysiące. 

W moim bloku, klatka obok, jest ktoś na kwarantannie. Idąc do sklepu nadziałem się na dwójkę policjantów.  Zaskoczyłem ich pytaniem, czy ktoś jest na kwarantannie, zmieszali się jak studenci złapani na ściąganiu. Odpowiedzieli oczywiście, że takich informacji nie udzielają, ale mowa ciała była oczywista. 

Widziałem też przez chwilę listę, jaką mieli ze sobą. Było na niej kilkanaście nazwisk. Mam nadzieję, że to z całych Gluchołazów a nie tylko z osiedla. 

No i zamalowali mnie na czerwono. A Wrocław tylko żółty, ciekawe. 

piątek, 2 października 2020

Zapasy

 W czasach słusznie minionych uczelnie wyższe dbały o swoich pracowników. I Tata i ja dostawaliśmy co kwartał jeden "ręcznik" i trzy kostki mydła. Na trzy osoby w domu tego mydła było aż nadto a te ręczniki to były raczej solidne ścierki, bardzo łatwo brudzące się i słabo wchlaniające wodę. Kilka takich jeszcze mi się ostało. 

Okazało się, że świetnie nadają się na pokrowiec na maszynę do szycia. 




Wymiary w sam raz, tylko dwa przeszycia i już jest gotowy produkt :) 


 

czwartek, 1 października 2020

Nowa zabawka

 Kupiłem sobie, na długie zimowe wieczory, nową zabawkę. 

Naoglądałem się rożnych filmików na YT i trochę się poduczyłem.

W dawnych czasach, jeszcze chodząc do liceum, uszyłem sobie spodnie. Miałem takie swoje ulubione krotkie spodenki ale niestety powycierały się a w tamtych czasach kupienie  nowych było bardzo trudne. Rozprułem stare, miałem wykroj na nowe i uszyłem, sam, na maszynie. Służyły mi przez kolejne kilka lat. 

Teraz aż tak abitnych planów nie mam, ale różne drobiazgi wygodniej i szybciej na maszynie niż w rekach. 



Może też zrobie ze starego tropiku osłony do markizy do Mruczka, ale na razie zaczynam od drobiazgów.

Na starość ludzie głupieją 😃😃

piątek, 10 lipca 2020

Handel wymienny

O ile mnie pamięc nie zawodzi, to Dahonka kupiłem jakieś 7 lat temu, na Allegro, za 1000 zł. jego stan na dzisiaj jest następujący:
- taki mały plastikowy uchwyt potrzebny przy składaniu się połamał, od lat mam swoją kombinację pasków z rzepami.
- przerzutka teoretycznie 5 biegowa daje tylko trzy biegi, poza tym linka ciągle wypada z manetki (już wyrobiona),
- popękany przedni widelec, serwisanci probowali go pospawać i zrobili gorzej niż było.
Podsumowując, Dahonek w obecnym stanie nie nadaje się do jeżdżenia.

Peugeota kupowałem rok temu, przy finalizowaniu transakcji okazało ssię, że przedostni właściciel, to mechanik z Głuchołazów. Oczywiście od razu się z nim skontaktowałem, bo kto lepiej zna używany samochód niż jego poprzedni właściciel ?  Dość szybko dogadaliśmy się, że mechanik sam sobie zbudował prawie-kampera (samo spanie, bez sanitariatów) i jest bardzo zainteresowany tematem takiej turystyki. Nawet w zeszłym roku planował dojechać do mnie do Komarna ale nie wyszło. Ostatnio zaproponował mi, że trzeba wymienić próg, a może i dwa, w osobówce, bo będą problemy przy rejestracji. Wstępnie wycenił to na ok 600 zł.
Jak się dowiedział, że kupiłem sobie nowy rower a stary chciałbym sprzedać, zgłosił się jako chętny kupiec.
Zamiast wyznaczać jakaś cenę, zaproponowałem my, że ja daję Dahonka w stanie takim jak jest, a on mi robi blacharke w peugeocie. Zaakceptował, ucieszył się, sam zaproponował, że dodatkowo wywoskuje i wypoleruje mi cały samochód (to znaczy jego ludzie, bo ma kilku pracowników). Dodatkowo mogę zawsze podjechać do niego, na warsztat, podłączyć się pod prąd, coś sobie pogrzebać w kamperku a nawet proponował, że mogłbym u niego na placu zimować, bo planuje postawienie jakiejś wiaty.  Wczoraj podrzuciłem mu ten cały kawał plastiku ze stolika kamperowego, by odtworzyć go z blachy, to byłoby na pewno lepsze niż popękany, stary plastik.

Ten sam Pan Krzysztof pomaga mi  przy skuterku, ucuchomił go po zimie, wozi, jak mam awarię a jego znajomy naprawia.

Chyba w dobrej "cennie" sprzedałem Dahonka :)


czwartek, 11 czerwca 2020

Powrót do Thoshiby

Przypomniałem sobie, że miałem kiedyś PocketPC od Asusa, też ładny, srebrny i też pewnego dnia zamilkł na wieki. Widać to taka firma.
Nim się zdecyduję na zakup kolejnego Notebooka (myślę nad jakimś z dużym ekranem, nie koniecznie dotykowym) to po raz kolejny eksperymentuje z różnymi Linuxami odpalanymi z Pendriva.


Jeśli WinXP to już taki zabytek, to Linuxy nastawione na stare i słabe komputerki na pewno sobie poradzą z różnymi moimi pomysłami.





środa, 10 czerwca 2020

Był Asus - nie ma Asusa

Niestety, Asus się ugotował, to znaczy przegrzał się chip na płycie, kupiony był w marcu 2017 roku.
Serwisant powiedział mi, że naprawa kosztowałaby tyle samo lub więcej niż nowy notebook.
Rozmawiałem dzisiaj w sklepie, gdzie go kupowałem (oglądałem, co mają na składzie) i jeden ze sprzedających powiedział mi, że jemu też Asus przepalił się po trzech latach


Trzeba wrócić  na razie do XP na starej Toshibie.

Ciężkie jest życia mamuta

Na XP nowej wersji Opery nie zainstaluję (Operę mam na Androidach) a na starej niektóre witryny się nie otwierają.
 Nowej wersji FF też się nie da zainstalować, a do starej dodatki nie pasują.




sobota, 6 czerwca 2020

Rowerek

Wywiozłem ze sklepu rowerek z prawie rozładowaną baterią (pokazywało 36,6). Po pełnym ładowaniu pokazuje teraz 41 V. W sumie, globalnie, na liczniku mam 75 km, dzisiaj dokręciłem 5 kolejnych.  Po płaskim jadę spokojnie na 6 czy 7 biegu, bez żadnego wspomagania, z prędkością ok 15 km/h. Jak jest jakieś wzniesienie - włączam prąd i .... odlatuję :) 
Muszę jeszcze jakoś dopracować składanie i operowanie takim złożonym rowerkiem bo na razie wychodzi to tragicznie.

czwartek, 4 czerwca 2020

Pierwsze wrażenia z e-roweru.

Jestem zadowolony, mam to co chciałem. Z centrum G do mnie na osiedle, idąc na piechotę bardziej bym się zmęczył niż wjeżdżając na Maximie. Dzisiaj spokojnie dojechałem do granicy na ZH, prawie wjechałem na Górę Parkową, wczoraj przetestowałem nową ścieżkę rowerową, wyjazd na Mikulovice. Jak otworzą granice, będzie można dojeżdżać na zakupy Maximem.

Niestety, mam też kilka uwag.

Po pierwsze - składanie. Na razie strasznie topornie mi to idzie i złożony Maxim jest niestabilny, najlepiej położyć go na boku, zupełnie nie ma porównania do Dahonka.
Jeszcze nie testowałem wkładania go do bagażnika Mruczka, na wysokość powinień dać radę ale trzeba to sprawdzić.

Po drugie - układ zębatek w przerzutce jest taki, że na 7 biegu (najwyszym), na plaskim żadne wspomaganie nie jest potrzebne. Niby fajnie, ale mogę rozpędzić się tylko do ok 18 km/h,  chyba że machałbym nogami jak wiatrak. Jest to ewidentnie spacerowy rower dla emeryta :) Rozmawiałem już w serwisie, moża próbować wymienić zembatkę przy pedałach na większą, zobaczymy.

Po trzecie - jakieś dziwne zachowanie baterii. Wczoraj pokazywało mi 4 kreseczki z 5, dzisiaj rano 3 kreseczki i przypuszczalny zasięg 36 km.  Po przejechaniu dzisiaj ok 13 km, zasięg pokazuje 35 km ale tylko jedną kreczkę. Wyciągnąłem baterię i ładuję w domu. Załaduje na full i będę obserwował.

wtorek, 2 czerwca 2020

Pracowity Wrocław

Wczoraj pojechałem do Opola, pooglądać rowery ale niestety, byłem w sumie w czterech sklepach rowerowych i tylko w Decathlonie był jeden składak elektryczny.
Dzisiaj pojechałem do Wrocławia.
Zacząłem tradycyjnie od wizyty na Bujwida, u moich rodziców a później zacząłem objeżdżac różne sklepy.
Na pierwszy ogień poszedł sklep turecki na Hali na Nankiera, kupiłem yufkę, serek owczy solony, dżemów niestety nie było.
Później kupiłem myszkę na BT.
Podączenie do tabletu klaawiatury po BT i myszki radiowej przez USB daje dziwne efekty. Podłączenie pojedynczo: kalwiatury czy myszki jest OK ale współnie, to myszka a może tablet zaczyna szaleć. Wystarczy najechać kursorem na  dowolną ikonę a system reaguje tak jak bym już na nią kliknął. Przewijanie dowolnego menu w takiej sytuacji jest prawie niemożliwe. Poza tym, poddłąączając myszkę na USB nie mam możliwości ładowania tabletu. Wymyśliłem więc myszkę na BT - zobaczymy, jak się sprawdzi.
Kolejny etap, to e-rowerek. Wyszukałem tydzień temu taką ofertę w sieci i dzisiaj pojechałem go poogląddać, i ewentualniee kupić.  Rowerek - błyskawica, na płaskim, pod wiatr, na najwyszym, 7 biegu, ze wspomaganiem ustawionym  tylko na 2 - gnał jak szalony.
Rowerek ma też kilka drobnych minusów. W komplecie nie ma lampki przedniej (tyko biały odblask), nie ma lampki tylnej, nie ma bagażnika ale to są drobiazgi.
Jak jutro będzie znośna pogoda (teraz pada i zanosi się na burzę) to go przetestuje w górskim terenie.


W kwietniu 2018 roku kupiłem skuter,
w maju 2019 kupiłem Peugeota,
w czerwcu 2020 kupiłem teen rowerek elektryczny.
Strach pomyśleć, co kupię w lipcu 2021 roku.

poniedziałek, 1 czerwca 2020

Zdechł kanarek

Wygląda na to, że Asus padł. 
 Włączyć się nie chce, żadna lampka się nie świeci. W dawnych czasach, gdy były dyski talerzowe, przynajmniej coś było słychać, a teraz, przy SSD martwa cisza.
Co ciekawsze, po odłączeniu ładowarki, grzeje się mocno, oby się nie zapalił.
Nie mam pojęcia co się z nim dzieje.
Kupiony 1 marca 2017 więc żadnej gwarancji już nie ma. 
Dobrze, że stara Toshiba jeszcze działa

środa, 27 maja 2020

Rowerki

Na początku lat 60 XX wieku zajeździłem na śmierć rowerek młodzieżowy Junior.
W 1968 roku rodzice kupili mi duży, z angielską przerzutką w tylnym bębnie. Niestety, po roku zgubiłem ważną część tej przerzutki i dalej mogłem jeździć tylko na najcięższym biegu, bo w tamtych czasach dokupienie tej części było niemożliwe. Po kilku latach przerobiłem tylne koło na normalne, bez przerzutek i tak jeździłem jeszcze kilka lat. Pokrzywiłem widelec przedni (dynamo się zsunęło), pękła rama i tak zajeździłem kolejny rower.
Od kilku lat ma składaka Dahonka i w  listopadzie dałem go tutaj, do serwisu by umyli, przesmarowali, uregulowali przerzutkę, bo ja już nie dawałem rady no i skasowali trzeszczenia w między widelcem a kierownicą.  Jako że cisza i cisza zajechałem dzisiaj do nich i okazuj się, że .... w sztycy coś popękało. Nowa sztyca u producenta kosztuje 500 zł więc starają się coś pospawać, polutować ...... Chyba zajeździłem kolejny rower.

Poważnie zaczynam myśleć o elektryku. Na razie upatrzyłem sobie takie COŚ.
https://electofun.pl/rowery-elektryczne/961-e-maxim-quick-yelow.html 

Na jutro zamówiłem jazdę testową dokładnie takim rowerkiem (tutaj jest w wypożyczalni właśnie tako model) a jest to podobno "polska" produkcja.

http://www.zasada-rowery.pl/#  (tutaj sprzedają bez promocji, za 5.199 zł)

Test  https://portal.bikeworld.pl/artykul/testy_i_nowosci/testy_rowerow/16554/test_e_maxim_quick_20_skladany_e_bike pozytywny




środa, 6 maja 2020

Ptaszki

Coś dziwnego się dzieje. Na antenie satelitarnej, za oknem, wywieszam drugi sezon karmę dla ptaków. W grudniu 2019 pojawiały się dwie, czasami trzy sikorki ale sylwestrowe sztuczne ognie je wystraszyły i przez dwa miesiące ni było u mnie żadnego ptaszka. W marcu zaczęła sikorka zaglądać do mnie ale ze trzy, cztery razy na tydzień. Innych stołowników nie miałem.

W poniedziałek zaczęły pojawiać się wróbelki, wczoraj już było ich kilka a dzisiaj, od rana pełne szaleństwo.
Sikorki na raz widziałem dwie, za to jest już kilkanaście wróbli


i pięć ślicznych szpaków zwyczajnych.



Dotychczas wiszący walec zjadły, koło 15 powiesiłem nowy i możliwe że dzisiaj cały zostanie zjedzony. Ptaki zachowują się, jak szarańcza.
Czyżby aż takie przymrozki na ogrodników nas czekały ?

wtorek, 28 kwietnia 2020

Przemeblowanie

Od tygodnia walczę z kolejna falą alergii. W nocy budzę się po kilka razy, nos zatkany, spojówki pieką. Doczytałem się, że ozonatory mają różne konstrukcje . Te tańsze niestety mają takie mankamenty:

Powstające w dużej ilości wielotlenki azotu trawią barwniki tworzyw oraz degradują skórę (sztuczną i prawdziwą).

Moja kanapa pokryta jest cała skajem i zdaje się, że to on właśnie wydziela coś, co mnie uczula.
Poza tym, ta kanapka jest już "wyleżana", z dołkiem w środku i wiele razy rano budziłem się z obolałym kręgosłupem. Ostatnie dwie noce spędziłem na karimacie, gdzie udało się przespać cała noc bez przerw.


Kupiłem rozkładany, dmuchany fotel. Dzisiaj na nim śpię.


Docelowo chcę te starą kanapkę wywalić a w jej miejsce zamontować takie ustrojstwo: łóżko chowane w szafce


piątek, 24 kwietnia 2020

Wirus

Niestety, do szpitala MSW dowieźli też chorych.
Za NTO:

Po raz pierwszy biuro prasowe MSWiA potwierdziło, że w głuchołaskim szpitalu specjalistycznym im. Jana Pawła II są pacjenci z Covid - 19. Po decyzji wojewody opolskiego 18 kwietnia do szpitala przewieziono transportem sanitarnym 5 pacjentów z Domu Spokojnej Starości w Kościeliskach oraz 12 pacjentów z Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego Szpitala św. Rocha w Ozimku, u których potwierdzono dodatni wyniki wirusa SARS-CoV-2.

Minął niecały tydzień i już kilka pielęgniarek z tego szpitala jest zarażonych, m.in. córka sąsiadki z mojego bloku.


A tymczasem:
Tragiczny rekord w Polsce. Najwięcej ofiar od początku epidemii, wśród nich jest 18-latek
czyli tylko dzisiaj 381 NOWYCH wykrytych zarażeń.

Hasło na 10 maja  - WSZYSCY DO URN !! - nadal aktualne.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Szpital MSW Głuchołazy

Za Nową Trybuną Opolską:

W sobotę 18 kwietnia przywieziono tu także 12 pacjentów z Zakładu Opiekuńczo Leczniczego w Ozimku oraz część z 10 podopiecznych Domu Spokojnej Starości w Kościeliskach.

Czyli nie DPS z Jarnołtówka.

Jest też dobra wiadomość:

W czwartek 17 kwietnia biuro prasowe MSWiA poinformowało nas jednak, że w szpitalu w Głuchołazach nie ma osób ze stwierdzonym Covid 19, co oznacza, że szpital spełnia rolę miejsca kwarantanny. 

Wszystko fajnie, tylko, że ta informacja jest z 17 a 18 dowieźli nowych pacjentów.
Patrząc na to, jak są "przygotowani"  to niestety jest możliwe, że wymieszali chorych z obserwowanymi.

Szpital ogłosił apel o pomoc materialną dla tych pacjentów. Potrzebne są artykuły spożywcze - woda, soki niegazowane, napoje niegazowane, owoce, kawa herbata, cukier, suche ciastka, jogurty. Seniorzy potrzebują także środków higieny osobistej - mydła, szamponu, żelu pod prysznic itp. Artykułów higienicznych- ręczników kąpielowych, papierowych, chustek higienicznych.

To jest po prostu tragiczna wizytówka tego, jak bardzo jesteśmy nieprzygotowani na epidemi, a przecież szczyt zachorowań ciągle przed nami.

niedziela, 19 kwietnia 2020

Karetki, karetki

Wczoraj cale popołudnie znowu kursowały karetki na sygnale. Raz przejechały (5 sztuk) przez osiedle ale głownie jeździły do szpitala MSW od południa. To sugeruje, że prawdopodobnie likwidowany był DPS w Jarnołtówku. Pewnie przed Wielkanocą ktoś odwiedził seniorów z życzeniami.

Czesi już na poważnie mówią o wychodzenia z ograniczeń pandemicznych, patrząc na wykres nowych przypadków, jest to zrozumiałe.


U nas sprawa wygląda o wiele gorzej.


Teraz, przed 10 maja, władza będzie usiłowała udowodnić, że u nas jest na tyle dobrze, że można ludzi wysłać do urn (nie tylko wyborczych).


piątek, 10 kwietnia 2020

Polska a Czechy

Tutaj widać wyraźną różnicę między Polakami a Czechami.
Nasi najwyżsi politycy ostentacyjnie łamią własne prawa, bo oni są LEPSZEGO SORTU



Czesi wyglądają tak:


Czeski Premier nawet telewizyjne wystąpienie w Wielki Czwartek ma z maseczką na twarzy.

Babis

Niestety, przewiduję, że pod koniec kwietnia, czyli dwa tygodnie po świętach będziemy mieli ostry wzrost zachorowań i zgonów. Jeśli mimo wszystko dojdzie do wyborów 10 maja, to kolejny pik będzie pod koniec maja.

wtorek, 31 marca 2020

Drożdże

Okazuje się, że u Czechów też kupienie teraz drożdży jest praktycznie niemożliwe.
Knedliki to jest ciasto drożdżowe, więc sytuacja całkowicie zrozumiała.
Znalazłem poradnik, jak samemu w domu zrobić sobie własne drożdże :)

https://www.prozeny.cz/clanek/nesehnali-jste-drozdi-vyrobte-si-ho-doma-63186?seq_no=1&source=hp&dop_ab_variant=0&dop_source_zone_name=prozeny.sznhp.box&utm_source=www.seznam.cz&utm_medium=z-boxiku&utm_campaign=null


Czyżby Stan Wojenny v 2.0 ?

Działacze PiSu już straszą, że wybory mogą być przeprowadzone pod kontrola Komisarzy. Twierdzą, że jeśli nie będzie chętnych do Komisji Wyborczych, to obsadzą te stanowiska WOTem. 
Ustawa anty epidemiczna jest tak napisana, że władza może teraz rządzić bez żadnej kontroli i odpowiedzialności. Po raz kolejny PiS realnie zmienia Konstytucję, nie mając większości na to pozwalającej.
Węgry robią podobnie, ale w miarę uczciwie, Właśnie ich parlament przegłosował dyktatorskie prawo dla Orbana,  Na razie do końca roku, ale zawsze Orban będzie mógł dekretem przedłużyć sobie to prawo. Dodatkowo, 140 fabryk o znaczeniu strategicznym jest już pod kontrolą wojska.

https://www.denik.cz/ze_sveta/madarsko-parlament-orban-20200330.html#utm_content=freshnews&utm_term=Orban&utm_medium=hint&utm_source=m.search.seznam.cz

Przypomina się grudzień 1981.
U nas na ulicach mają się pojawić patrole wojskowe (razem z Policją), Komisje Wyborcze prawdopodobnie będą mundurowe. Jest szansa, że tym razem Jarka obudzą PRZED 12 :)

Napisze jeszczde raz - to jest koniec Europy, koniec Shengen, koniec wolnego podróżowania.

poniedziałek, 30 marca 2020

Zaczynamy drugi tydzień izolacji

Śniegiem posypało. słońce świeci ale go nie topi. Czyżby ten śnieg też zawirusowany ?

Na YT trafiłem na taki film, te konstrukcję już kiedyś widziałem . . . .



To może być najnowszy przebój okresu kwarantanny - Virus z bagien :) :)



Niestety, są też mniej zabawne informacje, zwłaszcza dla takich, jak ja.
https://fakty.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-prof-adam-witkowski-koronawirus-atakuje-serce,nId,4411379

sobota, 28 marca 2020

Karlova Studanka

Miesiąc temu, na basenie w Karlovej Studanca spotkałem sąsiada, z sąsiedniego bloku. Opowiadał mi wtedy, że Karlova Studanka szykowana jest jako miejsce hospitalizacji (czy tylko izolacji) dla osób z koronawirusem.
Teraz znalazłem w czeskiej prasie potwierdzenie tej informacji.

Premiér Babiš o koronaviru: V Karlově Studánce jsou připraveni! 

Miejsce na taką akcję niezłe, można odciąć od reszty świata, ale szkoda, zapaskudzą i później przez wiele miesięcy będzie to wracało do normy. Tak było w pałacykiem w Szczodrem, pod Wrocławiem w 1963 w czasie ospy. Tam był główny szpital z chorymi. Ospa się skończyła a ten teren jeszcze długo był niedostępny.

Na poprawę nastroju - piosenkowa informacja o virusie :)


Fajna ta instrukcja, jak postępować i to w moim ulubionym czeskim radiu - f1 :)

I jeszcze śpiewana instrukcja co robić w czasie kwarantanny







czwartek, 26 marca 2020

Virus po czesku :)

Ich znany piosenkarz już napisał i nagrał utwór o maseczkach


A tu pomysł na elegancką, męską maseczkę :)




Drugi dzień izolacji

Wczoraj pisałem o drożdżach, okazuje się, że to problem ogólnopolski - https://www.biznesinfo.pl/drozdze-250320-pt-w-sklepach-zaczyna-brakowac-drozdzy

Zastanawia mnie rozbieżność w danych dotyczących Czech i Polski. W Czechach jest ok 10 mln ludzi, w Polsce ok 40 mln czyli 4 razy więcej. Cały czas w Czechach jest więcej zarażonych niż u nas, w tej chwili u nich 1775 (https://www.idnes.cz/koronavirus/online) a u nas 1051(wcześniej u sąsiadów było ponad dwa razy więcej zarażonych) niż u nas).
 Wydaje mi się, że te rozbieżności wynikają z ilości przeprowadzanych testów, bo im mniej testów się robi, tym mniej zarażonych osób się znajduje. Nie jest to optymistyczny wniosek.

środa, 25 marca 2020

Areszt domowy

Od dzisiaj obowiązuje zakaz wychodzenia z domu, poza wyjściem do sklepu itp.
W poniedziałek uzupełniłem zapas mleka (taka ilość to u mnie normalka)



We wtorek podjechałem do Prudnika po moje ulubione dżemy.  Zapasy mam na miesiąc, więc mogę wyjść z domu dopiero po Wielkanocy.


Nawet po chleb nie będę musiał wychodzić. Podpłomyki (sama mąka i woda) już testowałem, wychodzą mi jadalne. Dzisiaj przetestowałem tzw chlebki naan.



Wychodzą jadalne, ale długo z nimi nie poszaleję, bo tu, u nas, najbardziej poszukiwanym towarem nie jest ani papier toaletowy, ani ryż czy makaron ale drożdże - ani suchych ani mokrych nie ma.
Na obiad dzisiaj resztki czeskich zapasów (został jeszcze w zamrażalniku obalovany kvetak).


Dezynfekcja czeskim piwem mi odpowiada :)

niedziela, 22 marca 2020

Hranice mohou být uzavřené i dva roky, řekl Prymula - Novinky.cz

https://www.novinky.cz/zahranicni/koronavirus/clanek/hranice-mohou-byt-uzavrene-i-dva-roky-rekl-prymula-40317613?seq_no=7&source=hp&dop_ab_variant=0&dop_source_zone_name=novinky.sznhp.box&utm_source=www.seznam.cz&utm_medium=z-boxiku&utm_campaign=null

czwartek, 19 marca 2020

Maseczka higieniczna - mój "patent'

W Czechach od dzisiaj wszyscy wychodzący z domu musza mieć na twarzy maseczkę higieniczną. Co prawda granica zamknięta, ale kto wie, czy i u nas tego nie wprowadzą.  Pooglądałem sporo różnych filmików o tym, jak samemu uszyć taką maseczkę i zacząłem kombinować sam.

Po pierwsze - maseczka musi być z bawełny, tak by można ją było gotować (dezynfekować). 
Po drugie - musi być łatwa w wykonaniu. Chyba każdy ma jeszcze w domu jakieś "stare", materiałowe chusteczki do nosa, które wspaniale nadają się właśnie na taką maseczkę.
Oprócz chusteczki, potrzebne są te z dwa kawałki gumki (może być płaska, może być okrągła) jako mocowanie na uszy.

Chusteczkę składamy na trzy.





Następnie po bokach składamy do środka i za zakładki wkładamy gumki związane w kółko.




I to wszytko :)



Można jeszcze złożoną chusteczkę z założonymi gumkami złapać nitką w środku ale nie wydaje się to niezbędne. Mając w torbie kilka chusteczek na zapas, będąc w mieście możemy wymieniać taka maseczkę co 30 min, jak radzą specjaliści. Po powrocie do domu, wszystkie zużyte chusteczki  pierzemy w ciepłej wodzie z mydłem i później wygotowujemy


środa, 18 marca 2020

Koniec Schengen, koniec UE ?

Po 11 września 2001 wprowadzone "czasowe" ograniczenia, przeciw terrorystyczne, które trwają do dzisiaj. Teraz, ograniczenia przeciw koronawirusowi też będą trwały i trwały, zwłaszcza, że już niektórzy prognozują, że pandemia potrwa nawet dwa lata

https://www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/najnowsze-fakty/news-pandemia-koronawirusa-moze-potrwac-nawet-dwa-lata,nId,4388701

Czesi o północy ze środy na czwartek (18/19.03) wprowadzają NAKAZ chodzenia po ulicy w maseczkach. Nawet na konferencji prasowej ich Premier wystąpił w gustownej maseczce.

https://www.idnes.cz/zpravy/domaci/koronavirus-vlada-mimoradne-jednani-hamacek-rousky.A200318_082655_domaci_kop


W Czechach jest dwa razy więcej chorych przy populacji tylko ok 10 mln ludzi. Tej granicy szybko nie tworzą.

Koniec Schengen, koniec turystyki zagranicznej


poniedziałek, 16 marca 2020

Obyś żył w ciekawych czasach

W Czechach od dzisiaj obowiązuje zakaz wychodzenia z domu, poza kilkoma przypadkami. Nie dotrzymanie tych obostrzeń grozi karą w wysokości 3 mln koron, czyli ok 500 tys. zł.

21 powiatów zostało zamkniętych, a pewnie to dopiero początek.
https://www.seznamzpravy.cz/clanek/hygienici-zcela-uzavreli-litovel-unicov-a-cervenku-93275?seq_no=1&source=hp&dop_ab_variant=0&dop_source_zone_name=zpravy.sznhp.box&utm_source=www.seznam.cz&utm_medium=z-boxiku&utm_campaign=null

Czas cofnął się dla mnie o 50 lat - na czeskie pociągi można tylko popatrzeć, nic więcej.
https://glucholazyonline.com.pl/wiadomosci/4245-tranzyt-przez-polske-bez-mozliwosci-wsiadania-i-wysiadania

Darmowa Komunikacja zawiesza swoją działalność, BUS zawiesił swoje kursy do Wrocławia, i jeszcze  PKS zawiesza wszystkie kursy do Nysy. Niby nic, ale najbliższa dyżurna apteka jest właśnie w Nysie,  w Głuchołazach, mimo tego że w  rynku jest 5 aptek, żadna nie pełni dyżurów nocnych.
https://glucholazyonline.com.pl/wiadomosci/4244-od-poniedzialku-bez-bezplatnej-komunikacji


Tak to jest mieszkać "na końcu świata" ale nie mam prawa narzekać,  "sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało"

czwartek, 12 marca 2020

VIRUS - kontrole graniczne, kolejki w sklepach

Ja to mam intuicje :)  - http://ted3glucholazy.blogspot.com/2019/12/ciezkie-jest-zycie-chomika.html
To było pisane w grudniu 2019, wtedy my jeszcze nic o tym virusie nie wiedzieliśmy.

Podjechałem dzisiaj do Czechów, sprzedać puste butelki, kupić nowe piwo. Na granicy do ZH pusto, nie ma żadnych kontroli sanitarnych a w miasteczku jak zwykle - cisza i spokój. 


W Mikulovicach w sklepie spokojnie, nie widać ani pustych półek, ani ludzi wykupujących towary a przecież oni mają więcej zarejestrowanych chorych (CZ - 94, PL - 47). Na granicy, na górce, po polskiej stronie stoją dwa namioty, patrol pograniczników, agenci z US i Policja ale maja podobno zatrzymywać tylko autobus.


Mną się nikt nie zainteresował.

 W centrum Głuchołazów, duży parking pod NETTO cały zastawiony, w środku trzy czynne kasy i do każdej spora kolejka, a na półkach już zaczyna widać pustkę.



Za kilka dni na pewno będzie gorzej.


środa, 11 marca 2020

Ozonator

Od października walczę z alergią. Wszystko wskazuje na to, że to alergia na roztocza. Nie było mnie w domu jesienią zeszłego roku ponad dwa miesiące i się roztocza rozpanoszyły.  Wywaliłem kołdrę i poduszki, kupiłem nowe, kupiłem preparat do zwalczania roztoczy i przede wszystkim starałem się dobrze posprzątać pod kanapką. Jest trochę lepiej, nie budzę się z opuchniętymi oczami i zatkanym nosem ale nie jest tak, jak wcześniej. Postanowiłem kupić sobie ozonator. Ma on zabijać nie tylko roztocza, ale tez i wirusy, bakterie, ewentualne pasożyty, grzyby, mole, no i pająki z którymi walczę tu od początku.


W poniedziałek, zaraz po odebraniu paczki wyozonowałem łazienkę i kuchnię (zmian nie zauważyłem ale pająków spacerujących po ścianach też nie widziałem). We wtorek, jadąc na basen, włączyłem urządzenie na 30 min (maksymalny czas) i wyozonowałem dokładnie pod kanapą.
Noc przespałem zupełnie spokojnie, działa :)

To urządzenie służy też do ozonowania wody (wg mnie bez sensu) i oczyszczania/dezynfekowania jedzenia. Jest na YT sporo filmików na ten temat,

PRAKTYKA:

TEORIA:


Na początek wyozonowałem sobie jabłuszka - wierzę na słowo, że są przez to zdrowsze :)

W urządzenie wbudowany jest też jonizator. Cena 231 zł jest całkiem rozsądna.
Generalnie jestem zadowolony z zakupu.

poniedziałek, 9 marca 2020

Wirus w koronie.

Jak w starym dowcipie - jest dobrze ale nie beznadziejnie. 
Zarażonych coraz więcej. W aptekach kolejki na kilka osób, w spożywczych powoli znikają tańsze produkty i półki zaczynają przypominać czasy 1981 roku. 
 Polsce już potwierdzonych jest 11 przypadków, 
- w Czechach aż 32, 
- na Słowacji 5, 
- u Madziarów 7  
podaje dane na wieczór 8 marca 2020 za stroną:  https://www.ovulation-calculators.com/coronavirus/ 

Tzw "optymiści" mówią, że za dwa lata to się uspokoi :( 

wtorek, 7 stycznia 2020

Sikorki

Od strzelaniny na sylwestra na osiedlu cicho, pusto, żadnych ptaków nie było widać przez kilka dni. Dzisiaj rano wreszcie zobaczyłem kilka wróbli a po południu pojawiła się jedna sikorka w moim karmniku. Już się zaczynałem martwić, że sam będę musiał zjeść te zapasy :)


Mam nadzieję, że przylecą i inne, bo w porywach miałem za oknem na raz aż pięć sikorek :)