Prawie 20 lat temu, w grudniu 1998 roku, RUCH S.A. zafundował swoim pracownikom polisę Z lota Jesień w PZU. Składki płaciła firma (dodatek do pensji) a pracownik sam opłacał należy podatek od tej składki.
Niewiele uskładałem, ale wreszcie nadszedł czas na wypłatę.
Oglądam dane i "podziwiam" opłacalność tej inwestycji.
W czerwcu 2013 roku wartość polisy wynosiła 7.489,41 zł
W czerwcu 2015 roku wartość polisy wynosiła 7.693,02 zł.
Dzisiaj, do wypłaty będę miał 7.740, 45 zł
Najśmieszniejsze było tłumaczenie pani (kierownik) w PZU - Gdyby Pan wpłacał systematycznie, to miałby Pan więcej pieniędzy :) :)
wtorek, 12 czerwca 2018
piątek, 8 czerwca 2018
Dziwny jest ten ZUS
Nawet bardzo dziwny.
Kiedy mieszkałem w Białymstoku, papiery składałem w Białymstoku, tam była rozpatrywana moja sprawa i oni płacili.
Tutaj, papiery składałem w Nysie (mój powiat), świadczenia przedemerytalne płacił Prudnik - sąsiedni powiat. Natomiast mój wniosek o emeryturę trafił do Legnicy i to Legnica mi płaci :)
Naliczanie emerytury też robią wg "dziwnego" algorytmu. Moją emeryturę przyznano mi jeszcze w maju. Gdyby decyzja zapadła w czerwcu, to dostałbym o 400 zł mniej, ale gdyby decyzja zapadła miesiąc później, czyli w lipcu, to dostawałbym o 100 zł więcej niż teraz :)
Kiedy mieszkałem w Białymstoku, papiery składałem w Białymstoku, tam była rozpatrywana moja sprawa i oni płacili.
Tutaj, papiery składałem w Nysie (mój powiat), świadczenia przedemerytalne płacił Prudnik - sąsiedni powiat. Natomiast mój wniosek o emeryturę trafił do Legnicy i to Legnica mi płaci :)
Naliczanie emerytury też robią wg "dziwnego" algorytmu. Moją emeryturę przyznano mi jeszcze w maju. Gdyby decyzja zapadła w czerwcu, to dostałbym o 400 zł mniej, ale gdyby decyzja zapadła miesiąc później, czyli w lipcu, to dostawałbym o 100 zł więcej niż teraz :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

