Planując przeprowadzkę do Głuchołazów trochę się bałem tego, że to takie małe miasteczko, więc nie ma tu wielu urzędów i biur. Wrocław ma ok 700 tys mieszkańców, Białystok prawie 300 tys a Głuchołazy zaledwie 15 tys.
Ale kto zna trochę matematykę wie, że metryk, czyli funkcji mierzących "odległość" może być wiele.
Popatrzmy na konkretne sprawy.
Urząd Skarbowy, ZUS i inne ważniejsze urzędy są w Nysie czyli ok 20 km od Głuchołazów. Niby daleko, ale ......
Z Zielonych Wzgórz na Dojlidy, gdzie pracowałem jest ok 11 km, dojazd dwoma autobusami kosztował 5,60 i trwał prawie godzinę.
Do Nysy można dojechać w 30 minut za 6 zl - cenowo praktycznie to samo, patrząc na czas, dwa razy szybciej.
Drugie większe miasto w okolicy, to Prudnik - 15 km i dojechać można w niecałe 20 min.
Poza tym, w ramach samych Głuchołazów kursuje darmowa komunikacja miejska.
Można tez skorzystać z dojazdu autobusem PKS - bilet na trasie moje osiedle - centrum, kosztuje 1,10 (przez porównanie w Białym bilet miejski kosztuje 2,80)
Inne ciekawostki:
- w tym roku ma być wybudowana tężnia w Parku Zdrojowym - LINK
- działa kamerka internetowa pokazująca Rynek - LINK
- ma być uruchomiona niedługo kolejna kamerka, tym razem w Zdroju - LINK
niedziela, 8 stycznia 2017
Otoczenie
Na trawniku, między sklepami a dużym parkingiem mieszka Pan Kot.
W ogóle na osiedlu sporo kotów łazi i nie widziałem na razie żadnych problemów psio-kocich.
Łazienka jest mikro, z kabiną prysznicową zamiast wanny i nie ma gdzie suszyć prania. Mam w planie wymianę grzejnika (stare, grube rury) na "drabinkę" czyli grzejnik mogący od razu służyć za małą suszarkę, ale to dopiero po zakończeniu sezonu grzewczego. jest na szczęście w bloku suszarnia, klucz do niej ma tylko jedna pani i teraz tez ja.
Jest tez taras, dokładnie nade mną, i klucz do niego mam tylko ja. W lecie będzie super suszarnia na słoneczku.
Piwnica mała, na razie wrzuciłem tam pudło po lodówce. Trochę starych gratów, będzie trzeba je powoli wywalać.
W mieszkaniu została po poprzednim właścicielu pralka, całkiem fajna ale nie było lodówki, więc to był pierwszy ważniejszy zakup tutaj.
Dzisiaj zamontowałem termometr (czujnik) zewnętrzny ale przy słonecznej pogodzie pokazuje bzdury.
Pozostałe zdjęcia TUTAJ.
W ogóle na osiedlu sporo kotów łazi i nie widziałem na razie żadnych problemów psio-kocich.
Łazienka jest mikro, z kabiną prysznicową zamiast wanny i nie ma gdzie suszyć prania. Mam w planie wymianę grzejnika (stare, grube rury) na "drabinkę" czyli grzejnik mogący od razu służyć za małą suszarkę, ale to dopiero po zakończeniu sezonu grzewczego. jest na szczęście w bloku suszarnia, klucz do niej ma tylko jedna pani i teraz tez ja.
Jest tez taras, dokładnie nade mną, i klucz do niego mam tylko ja. W lecie będzie super suszarnia na słoneczku.
Piwnica mała, na razie wrzuciłem tam pudło po lodówce. Trochę starych gratów, będzie trzeba je powoli wywalać.
W mieszkaniu została po poprzednim właścicielu pralka, całkiem fajna ale nie było lodówki, więc to był pierwszy ważniejszy zakup tutaj.
Dzisiaj zamontowałem termometr (czujnik) zewnętrzny ale przy słonecznej pogodzie pokazuje bzdury.
Pozostałe zdjęcia TUTAJ.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




