Wybrałem się do Wrocławia, busikami. Tam zapłaciłem za bilet 18 zł (EuroBUS nie ma zniżki dla seniora).
Zacząłem oczywiście od Bujwida, wcześniej podrzuciłem Adamowi ruszt do mikrofalówki, która zabrał Michał.
Jednak wilgoć we Wrocławiu jest męcząca, niby tylko kilka stopni mrozu, ale czuć go o wiele mocniej niż w Głuchołazach czy w Białymstoku. Dodatkowo czystość powietrza też nie daje przyjemnych odczuć.
Przeleciałem się po kilku dużych sklepach z AGD i jestem głupszy niż wcześniej. Takich kuchenek mikrofalowych, jakie chciałem "pomacać" oczywiście nie było, w każdym mi proponowali że jak zamówię, to sprowadzą. Pooglądałem płyty gazowe i okapy i wiem trochę więcej.
Krasnoludki tez lubią robić zakupy :)
Powrót NyskimBusem czyli "tygryskiem".
Nie wiem dlaczego tym razem zapłaciłem 20 zł chociaż pod koniec grudnia, za dokładnie te sama trasę płaciłem 16 zł

