Granica z Czechami zaraz obok, ale w sklepach towaru czeskiego się nie znajdzie.
Mleko, serki, kefiry - Piątnica itp. piwo - w każdym sklepie piwo Żubr z Dojlid (czeskiego nie widziałem żadnego) , mocniejszy alkohol - żubrówka w różnych smakach.
Na szczęście, w Zlatych Horach można kupić słowacką bryndzę (zupełnie inna w smaku, niż ta z naszych sklepów), kiszona czerwona kapustę a przede wszystkim knedliki - zarówno houskove czyli bułczane, jak i bramborowe czy inne odmiany.
Dzisiaj i jutro mam właśnie taki czeski obiadek :)
Zimowe atrakcje odpuszczam sobie ale jak coś się będzie działo latem - chętnie pojadę.


