Pierwszy raz, jak byłem w Karlovej Studance, przysypał mnie śnieg, mimo, że był to maj.
Drugi raz nisko wiszące chmury nie pozwoliły niczego zobaczyć. Dzisiaj pogoda dopisała, więc zrobiłem mały rekonesans.
Na miejscy są trzy spore, płatne parkingi - Gwiazda, Hubertus i Dolny. Na każdym z nich ceny dokładnie te same - za godzinę, nie ważne czy motor, samochód osobowy czy kamper - 30 KC, cały dzień - 70 KC. Wniosek taki, że nie warto przyjeżdżać kamperem :)
Powędrowałem na północ, do Rolandův kámen skąd jest niezły widoczek na Pradeda i okoliczne góry.
Obiad zjadłem w restauracji Gwiazda - smaczne, rozsądne ceny
Na koniec - pluskanie w basenie i dodatkowy bonus, wracając, drobne zakupy w Vrbnie (Penny otwarte do 20 każdego dnia).
Już mam pomysł, jak "zaliczyć" Pradeda i nie paść ale to następnym razem.


