Stwierdziłem, że nie będę czekał dłużej na fachowców od odczytu liczników z podzielników ciepła, bo pewnie pojawią się gdzieś w połowie stycznia i umówiłem się na dzisiaj rano na wydanie mieszkania. Spisanie liczników, podpisanie papierów i w drogę.
Przeliczyłem się ze swoimi możliwościami. Plecak jeszcze spokojnie dało radne nosić, ale torba ...... dała mi popalić Do tego przygody z pociągami - spóźnione, pozrywane połączenia ale jakoś dało się to poskładać.
We Wrocławiu wsiadłem w taki busik.
Jego plusem jest to że jedzie "na górę" czyli na moje osiedle.
Po 14 godzinach podróży, dotarłem do domu.
.
piątek, 30 grudnia 2016
wtorek, 20 grudnia 2016
Przeprowadzka
Trzy miesiące wywalania niepotrzebnych rzeczy, szukania pudeł, pakowania itp na szczęście skończone. Całe mieszkanie w Białym wygląda jak magazyn paczek. Patrze na to z lekkim przerażeniem po pierwsze, czy to wszystko zmieści się w dostawczaku a po drugie, czy później zmieszczę to w małym mieszkanku.
Razem z Wieśkiem, cztery godziny to nosiliśmy i pakowaliśmy do samochodu.
Dostawczaka można pożyczyć na trzy dni, koszt 600 zł i oczywiście wypożyczający płaci za paliwo
W sobotę rano wyjazd, po drodze Wrocław (przesyłka dla Adama) i na wieczór zawitaliśmy w Głuchołazach.
Na sama myśl o tym, że trzeba będzie te wszystkie paczki wnieść na 3 piętro (wyniesienie z parteru do samochodu trwało 4 godziny to wniesienie, w naszym wykonaniu, zajęło by nam pewnie cały dzień) byłem przerażony. Na szczęście pomógł mi poprzedni właściciel mieszkania, zorganizował na moją prośbę dwóch panów, którzy w sumie za 200 zł wnieśli wszystko na górę.
Mieszkanie "zagracone" wygląda tak :)
Razem z Wieśkiem, cztery godziny to nosiliśmy i pakowaliśmy do samochodu.
Dostawczaka można pożyczyć na trzy dni, koszt 600 zł i oczywiście wypożyczający płaci za paliwo
W sobotę rano wyjazd, po drodze Wrocław (przesyłka dla Adama) i na wieczór zawitaliśmy w Głuchołazach.
Na sama myśl o tym, że trzeba będzie te wszystkie paczki wnieść na 3 piętro (wyniesienie z parteru do samochodu trwało 4 godziny to wniesienie, w naszym wykonaniu, zajęło by nam pewnie cały dzień) byłem przerażony. Na szczęście pomógł mi poprzedni właściciel mieszkania, zorganizował na moją prośbę dwóch panów, którzy w sumie za 200 zł wnieśli wszystko na górę.
Mieszkanie "zagracone" wygląda tak :)
sobota, 3 grudnia 2016
Kupuje mieszkanie w Głuchołazach
Jesienią 2015 przyjechałem do Głuchołazów, pochodziłem, pooglądałem kilka mieszkań i wróciłem do Białego. Musiałem czekać na dokończenie tamtych spraw, a trochę to trwało
Po ponad roku oglądania w sieci kolejnych mieszkań, przyjechałem kupować.
Miałem kilka mieszkań na oku ale na miejscu okazało się, że albo czynsz mnie wykończy, albo właściciel za granicą i może przyjedzie za miesiąc lub za dwa, a mnie czas goni. A odległość prawie 600 km też ma wpływ na decyzję.
W końcu wybrałem mieszkanie 29 m, bez balkonu ale za to po przyzwoitej cenie, puste ale częściowo umeblowane tak, że można się od razu wprowadzić i mieszkać powoli przerabiając ja na swoja modłę.
Tak wyglądało mieszkanie zaraz po wejściu - LINK.
Po ponad roku oglądania w sieci kolejnych mieszkań, przyjechałem kupować.
Miałem kilka mieszkań na oku ale na miejscu okazało się, że albo czynsz mnie wykończy, albo właściciel za granicą i może przyjedzie za miesiąc lub za dwa, a mnie czas goni. A odległość prawie 600 km też ma wpływ na decyzję.
W końcu wybrałem mieszkanie 29 m, bez balkonu ale za to po przyzwoitej cenie, puste ale częściowo umeblowane tak, że można się od razu wprowadzić i mieszkać powoli przerabiając ja na swoja modłę.
Tak wyglądało mieszkanie zaraz po wejściu - LINK.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





