Samo miasteczko ciche, spokojne, w rynku restauracja, gdzie za 90KCZ zjadłem obiad (rosołek z kluseczkami, schabowy z ziemniakami i kofola).
Trochę pochodziłem, pooglądałem i do Otmuchowa.
Centrum niewielkie zamknięte dla ruchu, obstawione różnymi straganami. Widziałem chyba dziesięć stoisk z oscypkami, obowiązkowe lody, napoje, chińskie zabawki i inne jakie przeważnie bywają na takich jarmarkach.
Pogoda paskudna, duszno, nawet trochę padało, Chciałem poczekać do parady ale zadzwonił fachowiec z informacją, że odkurzacz można odebrać - wybrałem odkurzacz.
Może w niedzielę pojadę jeszcze raz, ciekawi mnie Biesiada Śląska.


