Pod wieczór wreszcie zaczęło padać po upalnym dniu. Trochę piorunów waliło w Jeseniki więc dokładnie za moim oknem. Siedzę, oglądam błyskawice i nagle czuję że coś mi pryska na łydki. Patrze w dól i widzę spora kałużę na podłodze. Osadzenie ona w ścianie okazało się dziurawe i woda szybko wlewała się na parapet a z parapetu spływała na podłogę.
Niewiele myśląc pojechałem do sklepu budowlanego, za namową pracownika kupiłem odpowiednia piankę i miałem wieczorne naprawy. Stare uszczelnienie wydłubałem, założyłem nowa piankę.
Mam nadzieję, że teraz będzie to wszystko szczelne.
wtorek, 30 maja 2017
niedziela, 28 maja 2017
Karlova Studánka
Pierwszy raz, jak byłem w Karlovej Studance, przysypał mnie śnieg, mimo, że był to maj.
Drugi raz nisko wiszące chmury nie pozwoliły niczego zobaczyć. Dzisiaj pogoda dopisała, więc zrobiłem mały rekonesans.
Na miejscy są trzy spore, płatne parkingi - Gwiazda, Hubertus i Dolny. Na każdym z nich ceny dokładnie te same - za godzinę, nie ważne czy motor, samochód osobowy czy kamper - 30 KC, cały dzień - 70 KC. Wniosek taki, że nie warto przyjeżdżać kamperem :)
Powędrowałem na północ, do Rolandův kámen skąd jest niezły widoczek na Pradeda i okoliczne góry.
Obiad zjadłem w restauracji Gwiazda - smaczne, rozsądne ceny
Na koniec - pluskanie w basenie i dodatkowy bonus, wracając, drobne zakupy w Vrbnie (Penny otwarte do 20 każdego dnia).
Już mam pomysł, jak "zaliczyć" Pradeda i nie paść ale to następnym razem.
Drugi raz nisko wiszące chmury nie pozwoliły niczego zobaczyć. Dzisiaj pogoda dopisała, więc zrobiłem mały rekonesans.
Na miejscy są trzy spore, płatne parkingi - Gwiazda, Hubertus i Dolny. Na każdym z nich ceny dokładnie te same - za godzinę, nie ważne czy motor, samochód osobowy czy kamper - 30 KC, cały dzień - 70 KC. Wniosek taki, że nie warto przyjeżdżać kamperem :)
Powędrowałem na północ, do Rolandův kámen skąd jest niezły widoczek na Pradeda i okoliczne góry.
Obiad zjadłem w restauracji Gwiazda - smaczne, rozsądne ceny
Na koniec - pluskanie w basenie i dodatkowy bonus, wracając, drobne zakupy w Vrbnie (Penny otwarte do 20 każdego dnia).
Już mam pomysł, jak "zaliczyć" Pradeda i nie paść ale to następnym razem.
piątek, 26 maja 2017
Krnov
Czterdzieści sześć lat temu (straszne), w 1971 roku, oglądałem z zaciekawieniem i zazdrością czeskie pociągi jadące wiaduktem koło Pokrzywnej. Moim marzeniem wtedy było przejechać się takim pociągiem, ale nie było to wykonalne w ramach obozu socjalistycznego. W następnych latach, gdy spędzałem sylwestry w Pokrzywnej, znowu tylko oglądałem te pociągi. Dzisiaj, wreszcie przejechałem tym wiaduktem do Krnova.
Miasteczko ładne, centrum zadbane, odlizane, ciche i sympatyczne.
Połaziłem, pooglądałem, obiadek zjadłem (znowu knedliki). Pewnie jeszcze kiedyś się tutaj wybiorę, ale trzeba z rowerkiem.
Miasteczko ładne, centrum zadbane, odlizane, ciche i sympatyczne.
Połaziłem, pooglądałem, obiadek zjadłem (znowu knedliki). Pewnie jeszcze kiedyś się tutaj wybiorę, ale trzeba z rowerkiem.
niedziela, 14 maja 2017
Pokrzywna
Pod koniec kwietnia ruszył darmowa linia do Pokrzywnej - po 4 kursy w sobotę i niedzielę.
Pojechałem dzisiaj odświeżyć wspomnienia.
Niestety, cały teren zagrodzony, wejście za biletami. Pogadałem trochę z panem na bramie i poszedłem pooglądać campingi.
Później skręciłem w lewo i najpierw niebieskim, później żółtym szlakiem, przez Gwarkową perć i Piekiełko doszedłem do Jarnołtówka.
W Jarnołtówku spotkałem pana Jana, który podwiózł mnie do domu. Dzisiejsza trasa to około 7,5 km.
Pojechałem dzisiaj odświeżyć wspomnienia.
Niestety, cały teren zagrodzony, wejście za biletami. Pogadałem trochę z panem na bramie i poszedłem pooglądać campingi.
Później skręciłem w lewo i najpierw niebieskim, później żółtym szlakiem, przez Gwarkową perć i Piekiełko doszedłem do Jarnołtówka.
W Jarnołtówku spotkałem pana Jana, który podwiózł mnie do domu. Dzisiejsza trasa to około 7,5 km.
sobota, 13 maja 2017
Otwarcie sezonu uzdrowiskowego
Dzisiaj wielka uroczystość w uzdrowisku nad Jesenikiem.
Jak widać po programie, ktoś tam lubi "13", nie dość, że dzisiaj jest 13 maja, to główną uroczystość zaplanowano na godzinę 13:13.
Było miło, sympatycznie, krótkie przemówienia, krótki koncert dechovki, na koniec ksiądz odmówił krótką modlitwę, pokropił zgromadzonych i ....... fontanna trysnęła.
Później już tylko duża impreza głównie dla dzieciaków z różnymi atrakcjami.
Jak widać po programie, ktoś tam lubi "13", nie dość, że dzisiaj jest 13 maja, to główną uroczystość zaplanowano na godzinę 13:13.
Było miło, sympatycznie, krótkie przemówienia, krótki koncert dechovki, na koniec ksiądz odmówił krótką modlitwę, pokropił zgromadzonych i ....... fontanna trysnęła.
Później już tylko duża impreza głównie dla dzieciaków z różnymi atrakcjami.
czwartek, 11 maja 2017
Spacer z prysznicem
Właściwie powinno być z Vincentem Prisshnitzem.
Kamperkiem do Jesenika, później autobusem (16KCZ) na górę i dalej na własnych nogach.
Prawie 10 km trasą po górkach i lasach nad Jesenikiem. Kilka źródełek, baseniki do moczenia nóg i rąk (ręce pomoczyłem w lodowatej wodzie, na moczenie nóg zabrakło dzisiaj odwagi).
Na trasie tylko w jednym miejscu, przy jednym źródełku, spotkałem dwie panie, poza tym pusto, spokój, tylko ptaki śpiewają. Drogę przebiegła mi jedna sarenka.
Jutro i w sobotę impreza plenerowa w Jeseniku, pewnie znowu tam się pojawię.
Kamperkiem do Jesenika, później autobusem (16KCZ) na górę i dalej na własnych nogach.
Prawie 10 km trasą po górkach i lasach nad Jesenikiem. Kilka źródełek, baseniki do moczenia nóg i rąk (ręce pomoczyłem w lodowatej wodzie, na moczenie nóg zabrakło dzisiaj odwagi).
Na trasie tylko w jednym miejscu, przy jednym źródełku, spotkałem dwie panie, poza tym pusto, spokój, tylko ptaki śpiewają. Drogę przebiegła mi jedna sarenka.
Jutro i w sobotę impreza plenerowa w Jeseniku, pewnie znowu tam się pojawię.
niedziela, 7 maja 2017
Rekonesans
Od dłuższego czasu chodzą mi po głowie Velke Losiny i nowy kompleks basenowy.
Byłem w Velkich Losinach kilka lat temu ale wtedy jeszcze tego obiektu nie było. Jechałem wtedy z Jesenika przez Cervenohorske sedlo, droga śliczna, malownicza, zakręt na zakręcie, prawie każdy po 180 stopni. Ta trasa teraz jest zamknięta.
Trochę dłuższa trasa to ponad 80 km w jedną stronę. Pooglądałem mapę, pogrzebałem w rozkładach jazdy i wymyśliłem - BUS z mojego osiedla do Sławniowic, na samą granicę, 300 m do przejścia na stronę czeską, autobusem do Jesenika i kolejnym z Jesenika do Velkich Losin. W sumie 1,5 godziny jazdy autobusami (kamperem, te 90 jechałbym podobnie ale drożej). Podjechałem dzisiaj do Sławniowic i pooglądałem to na żywo - powinno się sprawdzić.
Wracając zajechałem na schody, zdążyłem na otwarcie zawodów.
Pierwsi (zaczęło się od najstarszych zawodników) pokonywali trasę w około 70 sekund. Niesamowite tempo.
Byłem w Velkich Losinach kilka lat temu ale wtedy jeszcze tego obiektu nie było. Jechałem wtedy z Jesenika przez Cervenohorske sedlo, droga śliczna, malownicza, zakręt na zakręcie, prawie każdy po 180 stopni. Ta trasa teraz jest zamknięta.
Trochę dłuższa trasa to ponad 80 km w jedną stronę. Pooglądałem mapę, pogrzebałem w rozkładach jazdy i wymyśliłem - BUS z mojego osiedla do Sławniowic, na samą granicę, 300 m do przejścia na stronę czeską, autobusem do Jesenika i kolejnym z Jesenika do Velkich Losin. W sumie 1,5 godziny jazdy autobusami (kamperem, te 90 jechałbym podobnie ale drożej). Podjechałem dzisiaj do Sławniowic i pooglądałem to na żywo - powinno się sprawdzić.
Wracając zajechałem na schody, zdążyłem na otwarcie zawodów.
Pierwsi (zaczęło się od najstarszych zawodników) pokonywali trasę w około 70 sekund. Niesamowite tempo.
sobota, 6 maja 2017
Wiosenny spacer z GOSiR
Na kilka godzin pogoda się poprawiła, chmury się podniosły i można było wybrać się na spacer.
Trasa najkrótsza (3) czyli niecałe 6 km ale fajne widoczki, sympatycznie spędzony czas.
Wszystko zakończyło się wspólnym ogniskiem i różnymi konkursami dla dzieciaków
Trasa najkrótsza (3) czyli niecałe 6 km ale fajne widoczki, sympatycznie spędzony czas.
Wszystko zakończyło się wspólnym ogniskiem i różnymi konkursami dla dzieciaków
piątek, 5 maja 2017
Knedliki
Zachciało mi się dzisiaj knedlików i pojawił się mały kłopot - które wybrać.
W Zlatych Horach - Vepřo, zelo, knedlo
a w Mikulovicach - Svíčková na smetaně, houskový knedlík.
Zwyciężyły Zlate Hory
MNIAM MNIAM :)
W Zlatych Horach - Vepřo, zelo, knedlo
a w Mikulovicach - Svíčková na smetaně, houskový knedlík.
Zwyciężyły Zlate Hory
MNIAM MNIAM :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























