Dzisiaj na obiad był pilaw, oczywiście z multicookera. Potrawa trywialnie prosta. Do garnka wlać trochę oliwy, pokrojoną cebulę, czosnek, starta marchewka, ja dołożyłem jeszcze jedną paprykę pokrojoną w paski, jakieś mięso pokrojone w kostkę (ja dałem indycze na gulasz) zasypać ryżem (wcześniej dobrze wypłukanym), zalać wodą, zamknąć, włączyć i poczekać godzinę.
Moje mięso trochę się przypiekło bo wcześniej je mocno obsypałem papryką i polałem olejem sezamowym, a ten szybko się przypala.
Jedzenie wyszło WSPANIAŁE, ryż, chociaż był niskiego gatunku był sypki jak nigdy i aromatyczny.
Potrawa w sam raz na pobyt na campingu.

