środa, 6 maja 2020

Ptaszki

Coś dziwnego się dzieje. Na antenie satelitarnej, za oknem, wywieszam drugi sezon karmę dla ptaków. W grudniu 2019 pojawiały się dwie, czasami trzy sikorki ale sylwestrowe sztuczne ognie je wystraszyły i przez dwa miesiące ni było u mnie żadnego ptaszka. W marcu zaczęła sikorka zaglądać do mnie ale ze trzy, cztery razy na tydzień. Innych stołowników nie miałem.

W poniedziałek zaczęły pojawiać się wróbelki, wczoraj już było ich kilka a dzisiaj, od rana pełne szaleństwo.
Sikorki na raz widziałem dwie, za to jest już kilkanaście wróbli


i pięć ślicznych szpaków zwyczajnych.



Dotychczas wiszący walec zjadły, koło 15 powiesiłem nowy i możliwe że dzisiaj cały zostanie zjedzony. Ptaki zachowują się, jak szarańcza.
Czyżby aż takie przymrozki na ogrodników nas czekały ?