W poniedziałek zaczęły pojawiać się wróbelki, wczoraj już było ich kilka a dzisiaj, od rana pełne szaleństwo.
Sikorki na raz widziałem dwie, za to jest już kilkanaście wróbli
i pięć ślicznych szpaków zwyczajnych.
Dotychczas wiszący walec zjadły, koło 15 powiesiłem nowy i możliwe że dzisiaj cały zostanie zjedzony. Ptaki zachowują się, jak szarańcza.
Czyżby aż takie przymrozki na ogrodników nas czekały ?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz