czwartek, 11 maja 2017

Spacer z prysznicem

Właściwie powinno być z Vincentem Prisshnitzem.


Kamperkiem do Jesenika, później autobusem (16KCZ) na górę i dalej na własnych nogach.


Prawie 10 km trasą po górkach i lasach nad Jesenikiem. Kilka źródełek, baseniki do moczenia nóg i rąk (ręce pomoczyłem w lodowatej wodzie, na moczenie nóg zabrakło dzisiaj odwagi).
Na trasie tylko w jednym miejscu, przy jednym źródełku, spotkałem dwie panie, poza tym pusto, spokój, tylko ptaki śpiewają. Drogę przebiegła mi jedna sarenka.
Jutro i w sobotę impreza plenerowa w Jeseniku, pewnie znowu tam się pojawię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz