U nas ponad 8 tys przypadków, u Czechów ponad 9 tysięcy, na Słowacji prawie 2 tysiące.
W moim bloku, klatka obok, jest ktoś na kwarantannie. Idąc do sklepu nadziałem się na dwójkę policjantów. Zaskoczyłem ich pytaniem, czy ktoś jest na kwarantannie, zmieszali się jak studenci złapani na ściąganiu. Odpowiedzieli oczywiście, że takich informacji nie udzielają, ale mowa ciała była oczywista.
Widziałem też przez chwilę listę, jaką mieli ze sobą. Było na niej kilkanaście nazwisk. Mam nadzieję, że to z całych Gluchołazów a nie tylko z osiedla.
No i zamalowali mnie na czerwono. A Wrocław tylko żółty, ciekawe.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz