Wszyscy narzekają na obecną służbę zdrowia a ja mam inne obserwacje.
Do lekarza pierwszego kontaktu mogę się zapisać na drugi, najpóźniej na trzeci dzień, teraz, gdy w około grypa. Zdjęcie RTG robią praktycznie od ręki. N,a zabiegi na fizykoterapii czekałem dwa tygodnie.
W grudniu zacząłem szukać sobie dentysty. Koło mnie jest prywatna klinika - zaproponowali mi pierwszą wizytę na połowę lutego mówiąc od razu, że leczenie zaczęliby w kwietniu.
Bez sensu.
Drugi gabinet prywatny - na razie nie rejestruje nowych, pan zadzwoni później :)
Poszedłem więc do przychodni i okazuje się że tam baz żadnych kolejek i i w ramach NFZ.
Na razie wyrwałem już 5 zębów, stare korzenie dwóch. Niestety, to nie koniec jeszcze.
Na wizytę u onkologa umówiłem się w Nysie (Onkovit s.c),czekałem dwa tygodnie i na miejscu okazało się, że to też w ramach NFZ czyli za darmo.
No i na co mam narzekać ? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz