czwartek, 25 października 2018

Pierwsze testy

Na stronie producenta jest wyraźnie napisane, że ten model nie ma zdejmowanego zaworu wypuszczania pary. Inne modele maja, taka klapkę na górze - ten, nawert widać na zdjęciach że nie ma.
Czytam przepis na pieczenie chleba dokładnie w tym modelu i tam napisali, że przed pieczeniem trzeba WYJĄĆ zawór wypuszczania pary.  Pomyślałem, że przekopiowali przepis z innego modelu - zdarza się. Później zagłębiłem się w instrukcję i tam znalazłem info że przy myciu TRZEBA wyjąc i wymyć zawór pary :)  Na szczęście powiedzieli gdzie go szukać i jak wyjąć.
To nie pierwszy kiks w ich dokumentacji. W przepisie na ryż gotowany z warzywami, piszą, by po podsmażeniu warzyw, dosypać ryż i zamknąć urządzenie (o wodzie ani słowa, chociaż w innych przepisach, też z ryżem o konieczności dolania wody piszą).

To co wyjąłem z urządzenia po 3 godzinach wygląda na wyrób chlebopodobny.

Czytając różne informacje o maszynkach do pieczenia chleba, zawsze była mowa, że wrzuca się składniki, zamyka klapę i wszystko dalej robi maszyna (miesza, czeka aż wyrośnie, piecze). Tutaj oczywiście mieszacza nie ma a przepis mówi, że po ręcznym wymieszaniu ciasta, tak by odchodziło od ścianek miski, ciasto wkładamy do urządzenia. Ani słowa o konieczności poczekania, aż wyrośnie. Wygląda na to, że to taki sam błąd jak w zaworem pary czy wodą do ryży. Gdzieś, przy tłumaczeniu z angielskiego na polski ta informacja zniknęła.
I to co mam, po przekrojeniu wygląda jak... duży zakalec :)

To była mąka żytnia razowa i maślanka. Następnym razem zrobię zwyczajny, pszenny, z otrębami i makiem :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz