Dzisiaj dzwonek do drzwi i pojawiło się dwóch panów z propozycją wymiany piecyka. Dałem się namówić i jak się okazało, że mogę od razu zapłacić gotówką, to rzucili inne instalacje i zajęli się moją kuchnią.
Jest nowy piecyk, z dwoma latami gwarancji, oszczędny tzn bez tzw świeczki i nawet z wyświetlaczem informującym jaka jest temperatura wody :) Cała przyjemność, tzn wymontowanie, zamontowanie, sprawdzenie szczelności, dodatkowy filtr na wodę za 1700 zł.

z gazem nie ma żartów :-)
OdpowiedzUsuń