Jakiś czas temu wymyśliłem teoretycznie, jak jeździć po górzystym terenie, by nie trzeba było jechać pod górę. Jak się dobrze pokombinuje jest to wykonalne. Chodzi o dojazd na rowerze do Mikulovic. Dzisiaj to sprawdziłem w praktyce. Darmowym busikiem trzeba dojechać do Kolonii Jagiellońskiej (wysoko i prawie na samej granicy). Można wsiadać u mnie na osiedlu, można na dole , na dworcu lub na Kraszewskiego. Później jest ok 0,4 km ostro w dół, do dawnego przejścia granicznego i trzy km spokojnie i płasko do centrum Mikulovic.
Powrót tą samą drogą, czyli 3 km do granicy, te strome 0,4 km na nogach i z Kolonii Jagiellońskiej do centrum jest tylko w dół, przez zdrój do fontanny z aniołkiem i znowu na nogach, pod górę do domu. Dam więc radę dojechać do Mikulovic po zakupy albo na obiad na rowerze. Trasa około 14 km a dzisiaj łącznie przejechałem 22,5 km.
Mam też pomysł na dojazd do Zlatych Hor, muszę go sprawdzić w praktyce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz