Echhh, nic nie dało uszczelnianie, cieknie dalej. Rozmawiałem z fachowcami, przekonali mnie do wymiany całej kabiny, Sam zresztą też o tym od początku myślałem, ta awaria tylko przyśpieszyła decyzję.
Kabiny są albo "oszczędne, czyli tylko dwie ściany - dwie pozostałe o ma być ściana w łazience, a u mnie taki wariant odpada, nie ma kafelków. Poza tym chciałem kabinę z dachem, bo to dobre miejsce np na miski.
W Głuchołazach jest taka kabina jest jedna - z bajerami (radio, lampka, wentylatorek, hydromasaż) za 1200 zł. Pojechałem do Nysy, tam w Castoramie znalazłem podobną - radio i inne bajery - za 900 zł. Nie bardzo miałem ochotę na te bajery, ale inne, o pasujących wymiarach były droższe.
W poniedziałek lub wtorek będzie wymiana kabin.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz