poniedziałek, 1 czerwca 2020

Zdechł kanarek

Wygląda na to, że Asus padł. 
 Włączyć się nie chce, żadna lampka się nie świeci. W dawnych czasach, gdy były dyski talerzowe, przynajmniej coś było słychać, a teraz, przy SSD martwa cisza.
Co ciekawsze, po odłączeniu ładowarki, grzeje się mocno, oby się nie zapalił.
Nie mam pojęcia co się z nim dzieje.
Kupiony 1 marca 2017 więc żadnej gwarancji już nie ma. 
Dobrze, że stara Toshiba jeszcze działa

1 komentarz:

  1. Już ponad godzinę się grzeje, widać jakieś zwarcie w środku i trzeba poczekać aż się bateria wyładuje do spodu.
    Poskręcany jakimiś dziwnymi śrubami, nawet nie mam jak go rozkręcić.

    OdpowiedzUsuń