Rozpatrywałem kilka wariantów, wybrałem chyba najlepszy, czyli Mruczkiem do Jesenika.
Gąska svmartinska bardzo smaczna, do tego 3 rodzaje knedlików: houskovy, bramborowy i karlovarsky oraz dwukolorowa duszona kapusta.
Złożenie kwiatów pod Polskim Pomnikiem na górze odbyło się w miłej atmosferze, nawet posypująca krupa śnieżna i ostry wiatr nie przeszkadzał,
Odpowiednią flaszkę i serek na zagrychę do tego przywiozłem do domu.
Wino - takie sobie, nie ma się na co napalać. Podobno beaujolais nouveau też jest mocno przereklamowane. Serki tradycyjnie robią niesamowite wrażenie - śmierdzą ale że praktycznie są beztłuszczowe, można się nimi zajadać. O tych serkach w dużą czułością mówi Czech - a zwłaszcza o ich zapaszku :)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz