Coś ciężko mi idzie dogadanie się z nowym piecykiem gazowym. Wiesiek podpowiedział mi, by wykręcić perlator w kuchni. O dziwo, okazało się, że to maleństwo dość mocno blokuje wypływ wody co skutkuje bardzo słabym płomieniem gazu w piecyku. Niestety, po wykręceniu woda pryska na wszystkie strony, postanowiłem więc coś z tym zrobić.
Zacząłem od rozebrania perlatora - okazuje się, że to niezła układanka.
Zostawiłem tylko korpus z końcową krateczką, woda leci równo i płomień jest taki jak trzeba.
Muszę jeszcze jakoś rozpracować ustawienia ciepłej wody pod prysznicem, bo na razie, by mieć możliwość regulacji jej temperatury, musi cały czas lecieć gorąca woda w umywalce :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz